

Witam Cię na mojej stronie !
Jestem założycielką platformy społecznościowej Kobieta Bez Kagańca oraz twórczynią Dźwiękowej Strefy Relaksu – miejsca, w którym dźwięk staje się mostem do siebie.
Przez ponad dwanaście lat żyłam w rzeczywistości, którą wiele kobiet zna zbyt dobrze. Toksyczne relacje. Narcystyczne i psychopatyczne otoczenie. Ciągłe poświęcanie siebie „dla rodziny”. Życie w nieustannym napięciu i lęku, aż w końcu stałam się cieniem samej siebie – kobietą, która bała się własnego odbicia.
Nie sięgałam po tabletki. Nie szukałam pomocy u terapeutów. Jedynym wsparciem, jakie miałam, była Siła Wyższa – nazywaj to jak chcesz: Bogiem, Stwórcą, Światłem, Energią, Polem – oraz moja intuicja, która okazała się najwierniejszym przewodnikiem, jaki mogłam mieć.
Gdy dotarłam do ściany, zrobiłam jedną, prostą rzecz: poprosiłam o pomoc.
I dostałam ją.
W formie ciszy, która przyszła z wnętrza.
W formie ludzi, którzy pojawili się dokładnie wtedy, gdy byli potrzebni.
W formie sytuacji, które otwierały drzwi, gdy wszystkie wydawały się zamknięte.
I w formie stabilności finansowej, która nadeszła w chwili, gdy najbardziej jej potrzebowałam.
Wtedy zrozumiałam coś, co zmieniło wszystko: spokój, cisza i zaufanie do samej siebie otwierają drzwi do innej przestrzeni
– takiej, w której myśli i słowa naprawdę kształtują rzeczywistość. W tej przestrzeni życie przestaje być walką. Zaczyna płynąć.
Dziś mam u boku bratnią duszę – mężczyznę, który nie musiał być zdobywany, bo pojawił się naturalnie, gdy przestałam gonić i zaczęłam po prostu być. Mam przyjaciół, którzy świętują ze mną każdy sukces. Rodzina odzyskuje spokój. Pieniądze przychodzą z nieoczekiwanych miejsc. A ja budzę się rano z radością, że żyję.
Inspiruje mnie Françoise Gilot – kobieta, która odeszła od Picassa z podniesioną głową, z dziećmi za rękę, bez dramatów i bez oglądania się za siebie. Odbudowała swoje życie, swoją sztukę i swoje imię. Żyła 101 lat jako wolna, twórcza, spełniona kobieta – nie jako „była kogoś”, tylko jako siebie.
Ja też odeszłam.
W ciszy.
Z godnością.
I odzyskałam siebie.
Jestem sobie za to głęboko wdzięczna.
Bo właśnie ta decyzja – zebranie w sobie siły, by odejść, by postawić granicę, by powiedzieć „dość” – stała się fundamentem wszystkiego, czym jestem dzisiaj. Bez tego kroku nie byłabym dźwiękoterapeutką. Nie byłabym przewodniczką. Nie mogłabym towarzyszyć innym w ich powrocie do siebie, bo sama bym jeszcze nie wróciła.
Dziś prowadzę Dźwiękową Strefę Relaksu – przestrzeń, w której pracuję z wibracją, energią i głębokim wyciszeniem. Gram na handpanie w eterycznej skali D-Kurd, na gongach, misach tybetańskich i kryształowych, dzwonkach i innych instrumentach, które pomagają regulować układ nerwowy i przywracać harmonię.
Jestem certyfikowaną dźwiękoterapeutką i absolwentką profesjonalnej szkoły handpanowej. Swoje umiejętności rozwijam pod okiem uznanych muzyków tej sceny, łącząc techniczną precyzję z wiedzą o tym, jak dźwięk wpływa na ciało i umysł.
Jako praktyk energii kundalini, Reiki oraz facilitatorka Sensory Energetics u Daniela Flasha pracuję z polami energii, czakrami, meridianami i głęboką rekalibracją nerwowo-mięśniową. Ukończyłam kawiterapię według metody dr. Fernanda Barbasiewicza. Nauki szamańskie, druidzkie wraz z pracą z duszą czerpię od mojego Mistrza Tao. To właśnie ta ścieżka i wiele innych przewodników nauczyło mnie słuchać subtelnych sygnałów ciała i przestrzeni oraz działać z czystą intencją. Jestem certyfikowaną trenerką detoksu, bo wiem, że czystość ciała i czystość energii idą ze sobą w parze.
Weszłam na ścieżkę tantry, która nauczyła mnie stawiać granice, mówić „tak” i „nie” z pełną obecnością oraz budować bezpieczeństwo – dla siebie i dla partnera.
Każda kolejna szkoła, każdy nauczyciel, każda metoda uczyła mnie zarządzać własną energią i pomagać innym odnajdywać ulgę oraz spokój.
Gdy opuszczam kontrolę, wyciszam umysł i ufam przepływowi – życie zaczyna płynąć z lekkością, a to, co kiedyś wydawało się cudem, staje się codziennością.
Zapraszam Cię do Dźwiękowej Strefy Relaksu.
Do miejsca, w którym dostroję Twoją wibrację do życia w harmonii, równowadze i wewnętrznej mocy.
Jeśli czujesz, że to Twój czas – napisz.
Jestem tutaj.
Po tej samej stronie, którą kiedyś sama musiałam przekroczyć.
Z miłością i głębokim szacunkiem dla Twojej drogi,
Kobieta Bez Kagańca ❤️
Kontakt
Znajdź mnie na
Copyright © Kobieta Bez Kagańca. Wszystkie Prawa Zastrzeżone. Polityka Prywatności